Bartłomiej Marczak przyjął święcenia diakonatu stałego

„Twoje życie ma być znakiem obecności Boga w świecie. Sól nie istnieje dla samej siebie, ale służy innym. Musi się rozpuścić, by być użytecznym. Być solą zawsze oznacza gotowość do ofiary” – mówił bp Jan Wątroba podczas Mszy św. z udzieleniem sakramentu święceń w stopniu diakonatu. Święcenia diakonatu przyjął we wtorek, 14 kwietnia 2026 r., Bartłomiej Marczak pochodzący z parafii pw. św. Mikołaja, biskupa w Rzeszowie.

Podczas uroczystej Eucharystii sprawowanej w rzeszowskim kościele pw. św. Mikołaja, sakramentu święceń w stopniu diakonatu Bartłomiejowi Marczakowi udzielił bp Jan Wątroba. Eucharystię koncelebrowali kapłani z diecezji rzeszowskiej wśród nich: ks. Rafał Brej, proboszcz parafii pw. św. Mikołaja w Rzeszowie, ks. Tomasz Kołodziej, odpowiedzialny w diecezji rzeszowskiej za formację diakonów stałych oraz ks. Ryszard Skowronek, kapłan Archidiecezji Katowickiej, pełniący funkcję dyrektora Ośrodka Formacji Diakonów Stałych.

Homilię wygłosił bp Jan Wątroba. Kaznodzieja zwrócił uwagę na wyjątkowy i historyczny charakter wydarzenia, podkreślając, że po raz pierwszy w diecezji rzeszowskiej święcenia przyjmuje mąż i ojciec licznej rodziny. Jak mówił, choć jest to nowe doświadczenie dla lokalnego Kościoła, sama posługa diakonatu sięga czasów apostolskich i stanowi ważną część jego tradycji.

Biskup wskazał, że powołanie do diakonatu wymaga spełnienia konkretnych warunków duchowych i moralnych. Mówił o znaczeniu dobrej sławy, życia w Duchu Świętym oraz prawdziwej mądrości, która nie ogranicza się do wiedzy, lecz wyraża się w zdolności podejmowania decyzji zgodnych z Bożą wolą. Podkreślił, że diakon musi być człowiekiem wiarygodnym, cieszącym się zaufaniem wspólnoty. „O zaufaniu decydują trzy wartości. Najpierw dobra sława. Człowiek wartościowy idąc przez życie nie popełnia takich błędów, które by go kompromitowały. Jego imię otoczone jest szacunkiem. […] O zaufaniu decyduje także owa pełnia Ducha Świętego. […] I wreszcie mądrość […] umiejętność stosowania takich zasad, by wszystkie decyzje człowieka były zawsze nastawione na dobro” – mówił kaznodzieja.

Kaznodzieja mówił także o odpowiedzialności związanej z posługą diakona: głoszeniem słowa Bożego, sprawowaniem liturgii oraz towarzyszeniem ludziom w najważniejszych momentach życia. Podkreślił, że fundamentem tej posługi musi być modlitwa i słuchanie Boga. „Zanim pójdziesz głosić ludziom słowo Boże, zanim pójdziesz chrzcić, błogosławić związek małżeński czy przewodniczyć liturgii pogrzebowej, pomódl się w ich intencji. Bo modlitwa to nie tyle obowiązek, co przywilej, a zarazem potężne źródło światła i duchowej siły” – mówił bp Wątroba.

Biskup odwołał się do ewangelicznych obrazów soli i światła, ukazując misję chrześcijanina i szczególnie diakona w świecie. „Sól nie istnieje dla samej siebie, ale służy innym. […] Musi się rozpuścić, by być użytecznym. Być solą zawsze oznacza gotowość do ofiary. […] Pan mówi: tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie.”

Kaznodzieja zachęcał, aby w podejmowanej posłudze nie szukać własnej chwały, lecz prowadzić ludzi do Boga. Przypomniał, że celem Kościoła jest ukazywanie Bożej miłości poprzez konkretne czyny i świadectwo życia.

Na zakończenie Biskup zawierzył nowego diakona, jego rodzinę i przyszłą posługę Bożemu miłosierdziu. Jak zauważył, szczególnym znakiem jest czas Tygodnia Miłosierdzia, w którym odbywają się święcenia. Zachęcał nowego diakona do wierności modlitwie, pokory i gotowości do służby, aby jego życie było czytelnym znakiem wiary i miłości wobec drugiego człowieka.

Diakon stały to mężczyzna, który przyjął pierwszy stopień sakramentu święceń, nie jako przygotowanie do prezbiteratu, ale jako stałą formę posługi w Kościele. Zgodnie z prawem kanonicznym może nim zostać zarówno mężczyzna nieżonaty, jak i żonaty – pod warunkiem spełnienia określonych wymagań, w tym odpowiedniego wieku oraz, w przypadku osób pozostających w związku małżeńskim, zgody żony.

Posługa diakonów obejmuje trzy podstawowe obszary: miłosierdzie, słowo i liturgię. W praktyce oznacza to zaangażowanie w działalność charytatywną i społeczną, głoszenie Ewangelii oraz prowadzenie katechezy i różnych form ewangelizacji. Diakoni uczestniczą także w celebracjach liturgicznych – asystują kapłanom podczas Mszy świętej, przewodniczą nabożeństwom czy liturgii godzin.

Do ich uprawnień należy również udzielanie chrztu, rozdawanie Komunii świętej, asystowanie przy zawieraniu małżeństw oraz przewodniczenie obrzędom pogrzebowym. W odróżnieniu od kapłanów nie sprawują jednak Eucharystii ani nie udzielają sakramentu pokuty i pojednania oraz namaszczenia chorych.

Diakonat stały ma swoje korzenie w starożytności chrześcijańskiej. Choć w Kościele łacińskim praktycznie zanikł w średniowieczu, został przywrócony w XX wieku po Soborze Watykańskim II. Decyzją Konferencji Episkopatu Polski funkcjonuje w naszym kraju od początku XXI wieku.

Święcenia diakona stałego w Diecezji rzeszowskiej, to ważne wydarzeniem dla Bartłomieja Marczaka, Jego małżonki i dzieci, ale także dla lokalnej wspólnoty Kościoła, która zyskała pierwszego diakona stałego powołanego do służby Bogu i ludziom.

Według Instytutu Statystki Kościoła Katolickiego w Polsce liczba diakonów stałych w 2024 roku (obrządku łacińskiego oraz wschodniego) to 108 mężczyzn, w tym 100 diakonów to mężczyźni żonaci (5 wdowców, 3 celibatariuszy).

Wywiad z diakonem Bartłomiejem Marczakiem przeprowadzony przez ks. Mateusza Łachmanka przed święceniami diakonatu stałego do przeczytania TUTAJ.

Zdjęcia: J. Oczkowicz

Udostępnij