Boża świętość na co dzień. Wspomnienie o bp. Janie Niemcu

27 października 2020 r. w szpitalu w Łańcucie zmarł bp Jan Niemiec, biskup pomocniczy kamieniecko-podolski. Msza św. pogrzebowa została odprawiona 4 listopada w Dobrzechowie. 9 listopada ciało bp. Jana Niemca zostało złożone w krypcie katedry w Kamieńcu Podolskim. Poniżej prezentujemy wspomnienie ks. Piotra Gnata, prezesa Fundacji na Rzecz Wszechstronnego Rozwoju Dzieci i Młodzieży „Troska”.

Pozwólcie, że podzielę się z Wami świadectwem moich spotkań z Księdzem biskupem. Kiedy 27 października br. dowiedziałem się o przejściu do Pana biskupa Jana Niemca, bo tak mówił On o śmierci chrześcijanina, że nie umiera, ale przechodzi do Pana, wziąłem do ręki Pismo Święte, otworzyłem i zacząłem czytać słowa: „Wydaje mi się bowiem, że Bóg nas, apostołów, wyznaczył jako na śmierć skazanych. Staliśmy się bowiem widowiskiem światu, aniołom i ludziom; (…) my niemocni, wy mocni; wy doznajecie szacunku, a my wzgardy. Jesteśmy policzkowani i skazani na tułaczkę” (1 Kor 4,9-12). Pomyślałem: Te słowa w stu procentach zrealizowały się w życiu biskupa Jana.

„Troska” w rodzinnym Kozłówku

Moja przyjaźń i relacja synowska z biskupem Janem rozpoczęła się od roku 2011. Głosiłem wtedy kazania odpustowe w nowej parafii w Strzyżowie w obecności biskupa. Mówiłem wtedy odważnie, w nawiązaniu do świętego biskupa Pelczara, że biskup ma być dla nas wzorem codziennego nawracania się. Po Mszy świętej Ksiądz biskup zaprosił mnie na kawę do swojego mieszkania i wtedy zapytał: Ojcze Piotrze, jakie masz pragnienia w swoim sercu? Odpowiedziałem: Szukam domu formacyjnego dla młodzieży. On na to: Ja taki dom posiadam, rodzinny w Kozłówku i mogę go przekazać księdzu. Dodał po chwili, że pod dwoma warunkami. Pierwszy, żebym się na nim nie wzbogacił, i dlatego wraz z młodzieżą założyłem Fundację „Troska” dla przejrzystości finansowej. Drugi, żeby tam działo się dobro, i dlatego organizujemy w naszym domu rekolekcje, dni skupienia i różne inne ciekawe projekty.

Katechezy w drodze, słowo Boże pod ręką

Biskup Jan nieraz dzwonił do mnie i prosił, abym Go odebrał ze stacji PKP w Przemyślu i zawiózł do jego siostry Małgosi w Strzyżowie. Kiedyś, podczas jednego telefonu, dodał: Ojcze Piotrze, podczas jazdy ja będę głosił ojcu katechezę. Faktycznie tak było. Przyjechałem, Ksiądz biskup wsiadł i od razu z wielką radością głosił mi prywatną katechezę. Ksiądz biskup był chrześcijaninem, który medytował żywe Słowo Boga. Po jego przejściu do Pana poszedłem do Jego mieszkania. Na biurku leżała Jego Biblia Jerozolimska. Otworzyłem. Na marginesach zobaczyłem zapisane ołówkiem komentarze i modlitwy. Pomyślałem: Tak wygląda żywa księga Słowa, pamiętnik chrześcijanina.

Podczas innej podróży opowiadał mi, ile radości sprawiają mu wizytacje biskupie swoich diecezjan na Ukrainie. Mówił, że stara się mieszkać na plebani kilka dni z księżmi proboszczami, modli się z nimi, odwiedza diecezjan w ich domach, poznaje realnie ich problemy. Ksiądz biskup kochał człowieka. Był mistrzem w nawiązywaniu relacji. Do niezapomnianych chwil należą te, kiedy Ksiądz biskup tańczył z nami na scenie podczas majówek ewangelizacyjnych w „Trosce”. Jego serce wypełniał Duch Święty.

Na kolanach z różańcem

Ksiądz biskup Jan był zakochany w Maryi, Matce Bożej. Kiedyś przyjechałem z Nim do domu rodzinnego w Kozłówku, aby odprawił majówkę do Matki Bożej Troskliwej. Widziałem, że jest zmęczony. Do nabożeństwa było około dwóch godzin. Zaprosiłem Go do swojego pokoju i zaproponowałem, żeby odpoczął, położył się i zamknął od środka. Dodałem: Nikt nie będzie Księdzu biskupowi przeszkadzał, ewentualnie ja sam otworzę drzwi, jak czegoś będę potrzebował. Chętnie się zgodził. Faktycznie, po 30 minutach musiałem wejść do środka. Otworzyłem po cichu drzwi, wszedłem i zobaczyłem Księdza biskupa opartego o biurko i modlącego się na różańcu. Taki widok człowieka cierpiącego i modlącego się zostaje w sercu na zawsze.

Niech się stanie wola Boża

Ksiądz biskup, pomimo tego, że bardzo cierpiał i chorował, nigdy nie narzekał na ból. Widział w nim tajemnice paschalnego cierpienia, które prowadzi do zmartwychwstania.

Często powtarzał słowa: Najważniejsza jest wola Boża! Jestem głęboko przekonany, że decyzja o przewiezieniu jego ciała do katedry diecezji kamieniecko-podolskiej jest właśnie taką konkretną wolą Boga, której należy być posłusznym. Obecnie oglądam różne transmisje modlitw przy trumnie wiernych z Ukrainy. Patrzę na chrześcijan i widzę, że jest to Kościół żywy i prosty. Może Pan Bóg chce, aby mieli pośród siebie swojego świętego? Oni nie modlą się za Niego, ale za Jego przyczyną do Boga! Ale jak to biskup sam mówił: Jak będzie taka wola Boga, to niech się tak stanie, a jak nie będzie, to nie!

Boża świętość na co dzień

4 listopada 2020 roku w parafii rodzinnej Księdza biskupa w Dobrzechowie odbyła się Msza święta pogrzebowa, w której uczestniczyło jedenastu biskupów. Po niej biskup Leon Dubrawski, ordynariusz diecezji kamienicko-podolskiej, wraz z Radosławem Zmitrowiczem, biskupem pomocniczym, odwiedzili dom rodzinny biskupa Niemca w Kozłówku. 9 listopada ciało księdza biskupa Jana zostało pochowane w katedrze w Kamieńcu Podolskim na Ukrainie.

Wierzę mocno w to, że biskup Jan będzie teraz bardziej pomagał nam w codzienności. Po ludzku bardzo nam Go będzie brakować, ale przecież On żyje, bo przeszedł do Pana! Dziękuję Ci, Boże za to, że mogłem ocierać się o Twoją świętość przez przyjaźń z biskupem Janem.

ks. Piotr Gnat

Bp Jan Niemiec urodził się 14 marca 1958 r. w Rzeszowie; pochodził z Kozłówka k. Strzyżowa. Studiował w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Rzeszowie. W 1980 r. współtworzył na uczelni Niezależne Zrzeszenie Studentów. W czasie studiów uczestniczył w spotkaniach Duszpasterstwa Akademickiego „Wieczernik”. Po studiach wstąpił do Seminarium Duchownego w Przemyślu. 24 czerwca 1987 r. w Przemyślu przyjął święcenia kapłańskie. Jako wikariusz pracował w parafii Matki Bożej Królowej Polski w Stalowej Woli, gdzie wspierał strajkujących o przywrócenie działalności NSZZ „Solidarność” pracowników Huty Stalowa Wola. W tym okresie był inwigilowany i represjonowany. W 1989 r. rozpoczął studia doktoranckie na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim (doktorat obronił w 1998 r. w Instytucie Historii PAN). W 1992 r. wyjechał na Ukrainę, gdzie został wykładowcą w Seminarium Duchownym w Gródku Podolskim, a w 2001 r. – rektorem tej placówki. 21 października 2006 r. został mianowany biskupem pomocniczym diecezji kamieniecko-podolskiej – 8 grudnia r. 2006 r. w Kamieńcu Podolskim przyjął święcenia biskupie. W 2011 r. przekazał rodzinny dom w Kozłówku Fundacji na Rzecz Wszechstronnego Rozwoju Dzieci i Młodzieży „Troska”. W 2009 r. został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski; w 2015 r. – nagrodą „Świadek Historii”; w 2018 r. – Krzyżem Wolności i Solidarności; w 2019 r. – medalem Stulecia Odzyskanej Niepodległości. Przez kilkanaście lat chorował na polineuropatię, która spowodowała postępujący zanik mięśni i tkanki kostnej, a także ostrą osteoporozę. Z pozytywnym wynikiem testu na COVID-19 trafił do szpitala w Łańcucie, gdzie zmarł 27 października 2020 r. 4 listopada 2020 r. została odprawiona Msza św. pogrzebowa w Dobrzechowie, a 9 listopada bp Niemiec został pochowany w katedrze w Kamieńcu Podolskim. Prezydent Andrzej Duda przyznał pośmiertnie bp. Janowi Niemcowi Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski. (tn)

Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji. Zdjęcia: Fundacja „Troska”.

Udostępnij