Bp Wątroba: Przyjęcie popiołu jest znakiem naszej gotowości do przemiany

„Przyjęcie popiołu na nasze głowy jest znakiem serca skruszonego; znakiem naszej gotowości do przemiany i nawrócenia” – mówił bp Jan Wątroba podczas Mszy św. w katedrze rzeszowskiej w Środę Popielcową.

17 lutego 2021 r., w Środę Popielcową, bp Jan Wątroba przewodniczył wieczornej Mszy św. w katedrze rzeszowskiej. W koncelebrze uczestniczyli m.in.: ks. Krzysztof Gołąbek, proboszcz parafii katedralnej i ks. Bohdan Dutko MS, dyrektor Centrum Pojednania La Salette w Dębowcu.

W słowach wprowadzenia bp Jan Wątroba zwrócił uwagę na miłosierdzie, które Bóg objawia w czasie Wielkiego Postu. „Przyjęcie popiołu na nasze głowy jest znakiem serca skruszonego; znakiem naszej gotowości do przemiany i nawrócenia; znakiem pragnienia, aby rozpoczynający się czas Wielkiego Postu, czas rekolekcji, był czasem zbliżenia się do Pana Boga i przyjęcia od Niego łaski miłosierdzia. W tych dniach w sposób szczególny Bóg objawia swoje miłosierdzie i pragnie nas obdarzyć wieloma łaskami” – mówił hierarcha.

Homilię wygłosił ks. Bohdan Dutko MS (w parafii katedralnej w Środę Popielcową rozpoczęły się rekolekcje wielkopostne, które głosi ks. Dutko). Kaznodzieja, w nawiązaniu do słów Jezusa o jałmużnie, modlitwie i poście, przedstawił duchowy sens wiekopostnych praktyk. „Żyjemy w świecie, który mówi: Pokazuj się! Nie reprezentujesz żadnych wartości, ale się pokazuj! Jezus mówi zupełnie inaczej: Nie pokazuj się! Bóg widzi!” – mówił rekolekcjonista.

Nawiązując do posypania głów popiołem ks. Dutko mówił o kruchości ludzkiego życia i zaufaniu Bogu. „Zazwyczaj przychodzimy do kościoła po to, aby się w nim oczyścić – mamy sakrament pokuty, spowiadamy się, wyznajemy nasze grzechy. Ale jest jeden dzień w roku, kiedy przychodzimy do kościoła i Kościół nas brudzi – to jest właśnie Środa Popielcowa. To jest błogosławiony brud. On nam przypomina naszą ludzką kondycję, ale nade wszystko przypomina, że jesteśmy dziećmi Bożymi, że możemy oprzeć się na Bogu” – podkreślił duchowny.

Rekolekcjonista wiele miejsca poświęcił chrześcijańskiej nadziei. „Nawrócić się, to mieć w swoim sercu głębokie przekonanie, że Bóg mnie kocha, że Bóg się o mnie troszczy, że Bóg o mnie pamięta; że choćbym znalazł się w nie wiadomo jakiej sytuacji, On mnie nigdy nie opuści. Środa Popielcowa i Wielki Post to droga nadziei, że wszystko mogę zacząć na nowo. Jest nadzieja! Możemy zacząć na nowo! Możemy żyć na nowo!” – podkreślił saletyn.

Po homilii odbył się obrzęd posypania popiołem. (tn)

Zdjęcia: T. Nowak

Udostępnij