Droga Krzyżowa ulicami Rzeszowa

20 lutego 2026 r. wierni przeszli ulicami Rzeszowa rozważając stacje Drogi Krzyżowej. Droga Krzyżowa rozpoczęła się przy krzyżu na placu Śreniawitów. Modlitwie przewodniczył bp Jan Wątroba. W nabożeństwie uczestniczyło około 30 księży, klerycy, osoby konsekrowane i kilka tysięcy rzeszowian oraz mieszkańców regionu.

Zgromadzonych na modlitwie przywitał ks. dr Rafał Flak, Dyrektor Wydziału Duszpasterskiego Kurii Diecezjalnej w Rzeszowie. „Dziś, zgromadzeni na placu Śreniawitów, tuz obok zamku, który był świadkiem straszliwych cierpień wielu więźniów politycznych, rozpoczynamy nasza duchową podróż. To właśnie tutaj, w miejscu o głębokim znaczeniu historycznym, rozpoczynamy nasze rozważania, pamiętając o tych, którzy cierpieli i walczyli o wolność i sprawiedliwość” – mówił ks. Flak.

Następnie zebrani przeszli od krzyża – pomnika Ofiar Komunizmu na placu Śreniawitów przez ul. F. Szopena, al. Lubomirskich, ul. 3 Maja, ul. Sokoła do Bazyliki Ojców Bernardynów. Krzyż od pierwszej stacji nieśli przedstawiciele różnych zawodów, bractw, organizacji, ruchów i stowarzyszeń.

Rozważania przygotował ks. Jakub Oczkowicz, wicedyrektor Radia Via. W czasie tegorocznych rozważań Drogi Krzyżowej poszczególnym stacjom towarzyszyły wybrane fragmenty z Dziejów Apostolskich. Inspiracją stały się słowa o Szawle, który udał się do Damaszku, aby mógł uwięzić „zwolenników tej drogi” (por. Dz 9,2). To właśnie określenie pierwszych chrześcijan stało się kluczem do modlitwy i refleksji.

Rozważania prowadziły uczestników do postawienia sobie pytania: czy dziś znajdą się zwolennicy tej Drogi – krzyżowej drogi Pana? Teksty z Dziejów Apostolskich ukazywały, że Kościół od początku był wspólnotą ludzi idących za Chrystusem mimo trudności, a tajemnica Jego Męki wciąż realizuje się w życiu wierzących.

Autor rozważań, nawiązując do Dziejów Apostolskich, przy poszczególnych stacjach Drogi Krzyżowej ukazywał, że tajemnica Męki Chrystusa znajduje swoje odbicie w życiu pierwotnego Kościoła. Na przykład przy Stacji VII „Drugim upadek pod krzyżem” odwołał się do fragmentu o Ananiaszu i Safirze (Dz 5,1–5).

Autor podkreślił, że sytuacja opisana w historii pierwszego Kościoła nie jest jedynie wydarzeniem z przeszłości, ale pozostaje aktualna także dziś. Grzech, nieszczerość serca czy pokusa życia „na pokaz” mogą pojawiać się również we współczesnej wspólnocie wierzących. Tak jak w czasach apostolskich, świętość i słabość człowieka istnieją obok siebie także w dzisiejszym Kościele. Jednak i dziś Kościół nie jest bezradny wobec grzechu. Jego nadzieją pozostaje obecność Chrystusa, który wzywa do nawrócenia, oczyszcza i daje siłę do powstawania z każdego upadku.

Autor rozważań, nawiązując do Dziejów Apostolskich, przy Stacji X „Jezus z szat obnażony” przywołał męczeństwo św. Szczepana (Dz 7,54–59). Ukazał w nim wyraźne echo Golgoty – Chrystusa odartego z szat, wyszydzonego i skazanego na śmierć. Szczepan, wyrzucony poza miasto i kamienowany, idzie tą samą drogą: w chwili największego upokorzenia nie traci godności, patrzy w niebo i przebacza swoim oprawcom. Autor podkreślił, że ta scena z historii pierwszego Kościoła nie należy wyłącznie do przeszłości. Również dziś człowiek może zostać „obnażony” z dobrego imienia, bezpieczeństwa czy godności. Także dziś serca mogą „zawrzeć gniewem” i zamknąć się na prawdę. Jednocześnie przykład Szczepana przypomina, że nawet jeśli odbiera się człowiekowi wszystko, nie można mu odebrać spojrzenia skierowanego ku Bogu ani ducha przebaczenia. „Można być „rozebranym” bądź „obnażyć kogoś” z dobrego imienia, z poczucia bezpieczeństwa, człowieczeństwa, z niewinności… Można „zwolenników drogi Pana” swoim zachowaniem zepchnąć ze ścieżki Jezusa. Jezu obnażony i wzgardzony, naucz mnie zachować godność dziecka Bożego w każdej sytuacji. Daj mi serce zdolne do przebaczenia nawet wtedy, gdy boli najbardziej. I proszę, abym nie obnażał nikogo z jego ludzkiej godności” – modlono się przy rozważając kolejne stacje Drogi Krzyżowej.

W modlitwie uczestniczyli kapłani pracujący w instytucjach diecezjalnych i parafiach, przedstawiciele Wyższego Seminarium Duchownego wraz z Rektorem, przełożonymi i klerykami, a także osoby życia konsekrowanego – siostry i bracia zakonni.

Obecni byli również przedstawiciele władz państwowych i samorządowych oraz służb mundurowych – m.in. 21. Brygady Strzelców Podhalańskich, Wojsk Obrony Terytorialnej, policji, straży pożarnej, straży miejskiej, strzelców i harcerzy. W nabożeństwie uczestniczyli także przedstawiciele służby zdrowia: lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni, opiekunowie i wolontariusze.

W modlitwie wzięli udział przedstawiciele uczelni i środowisk akademickich, szkół wszystkich szczebli, w tym Szkoły Sióstr Prezentek i Liceum Ogólnokształcącego Sióstr Pijarek, a także reprezentanci „Solidarności”, bractw, stowarzyszeń, ruchów i grup duszpasterskich.

Po nabożeństwie Drogi Krzyżowej odbyła się Msza św. w Sanktuarium Matki Bożej Rzeszowskiej Bazylice OO. Bernardynów pod przewodnictwem bp Jana Wątroby. Konferencja Episkopatu Polski, w odpowiedzi na polecenie Papieża Franciszka, pierwszy piątek Wielkiego Postu ustanowiła Dniem modlitwy i solidarności z Osobami Skrzywdzonymi wykorzystaniem seksualnym. Po zakończeniu Eucharystii odbyło się nabożeństwo w intencji ofiar nadużyć seksualnych.

Pierwsza Droga Krzyżowa ulicami Rzeszowa odbyła się w 1996 r. Głównymi pomysłodawcami byli rzeszowscy kombatanci z Armii Krajowej i Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, którzy chcieli upamiętnić ofiary komunizmu. Nabożeństwo rozpoczyna się przy krzyżu – pomniku Ofiar Komunizmu na placu Śreniawitów obok zamku, w którym przetrzymywano, torturowano i mordowano więźniów politycznych. Krzyż niesiony podczas ulicznej Drogi Krzyżowej nawiązuje do historii lat osiemdziesiątych XX wieku. Został wykonany w 1981 r. przez Józefa Czopika z inicjatywy Zofii Flig, członkini Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w Obwodowym Urzędzie Pocztowym i Telekomunikacyjnym w Rzeszowie jako wotum dziękczynne za podpisanie Porozumień Rzeszowsko-Ustrzyckich. Krzyż na co dzień jest przechowywany w kościele farnym w Rzeszowie. (jo)

Zdjęcia: F. Łagowski

Udostępnij