Godnie wobec zła. Liturgia Męki Pańskiej

„I dzisiaj jest wielu takich, którzy zachowują się godnie wobec zła, na które nie mają żadnego wpływu. Oni nie narzekają na świat, na ludzi, na czasy, na zło, ale próbują naśladować dobrych ludzi z drogi krzyżowej” – powiedział bp Jan Wątroba podczas Liturgii Męki Pańskiej w katedrze rzeszowskiej.

W Wielki Piątek, 2 kwietnia 2021 r., bp Jan Wątroba przewodniczył Liturgii Męki Pańskiej w katedrze rzeszowskiej. Znaczna część uczestników nabożeństwa, w związku z przepisami w stanie epidemii, stała na placu przed kościołem.

W ramach Liturgii Słowa wikariusze parafii katedralnej: ks. Marcin Pater i ks. Julian Wybraniec oraz kleryk Krzysztof Lampart zaśpiewali opis Męki Pańskiej wg św. Jana z towarzyszeniem chóru Wyższego Seminarium Duchownego w Rzeszowie pod batutą ks. Andrzeja Widaka.

Homilię wygłosił bp Jan Wątroba. Kaznodzieja, na przykładzie osób z drogi krzyżowej Jezusa Chrystusa, mówił o godnym zachowaniu się w sytuacji, gdy wokół nas dzieje się zło, na które nie mamy żadnego wpływu. „Przychodzi cierpienie, śmierć, jakaś krzywda, która spotyka nas lub naszych bliskich, zupełnie niezależna od nas. Co robić? Na drodze krzyżowej Pana Jezusa wielu zachowało się niegodziwie, poczynając od Judasza, od starszyzny żydowskiej, od fałszywych  świadków, którzy pod przysięgą składali fałszywe świadectwa, od Piłata poprzez żołnierzy, a także tych, którzy potem na Golgocie szydzili z Jezusa. Ale oprócz nich byli też ludzie prawi, byli apostołowie, Maryja, byli inni uczniowie, były osoby bliskie sercu Pana Jezusa. Oni nie mieli żadnego wpływu na dziejącą się niesprawiedliwość – nie byli w stanie zapobiec śmierci Mistrza, nie mogli go obronić, to przerastało ich możliwości, a mimo to zachowali się godnie” – powiedział hierarcha.

Na przykładzie żony Piłata, Szymona z Cyreny i Weroniki, Biskup Rzeszowski mówił wartości pozornie nie znaczących gestów. „Żona Piłata nazwała Jezusa sprawiedliwym i ostrzegła męża. I tyle. Ona nie groziła rozwodem, nie straszyła Piłata. Dała sygnał. Zrobił co zrobił, ale otrzymał sygnał ostrzegawczy od bliskiej osoby. Jak to jest ważne i dziś. Wiele decyzji nie zależy od nas. Decyzja męża nie zależy od żony, żony od męża, dzieci od rodziców, ale własne rozeznanie plus ostrzeżenie są ważne. Zrobi jak zrobi, ale ty zachowałeś się godnie. I był Szymon z Cyreny i Weronika. Szymon pomagał, bo go przymusili, ale Weronika z własnej woli dała sygnał, że nie podziela zachowania tłumu. Jak to musiało być ważne dla Jezusa, bo mogło się wydawać, że wszyscy wokół są przeciwko niemu, że wszyscy są jego nieprzyjaciółmi, i że nie ma nikogo, kto byłby przekonany o jego niewinności, a ona miała odwagę i miała w sercu miłość. Jak to jest ważne i dziś wobec obiegowych opinii, które niszczą czyjeś dobre imię. Jak ważne są wtedy słowa i czyny wsparcia. Nie uratujesz człowieka, ale dasz sygnał miłości. To jest zachowanie godne” – podkreślił duchowny.

Mówiąc o Maryi bp Wątroba mówił o znaczeniu milczącej obecności. „Jezusowa Matka, Maryja, nie wypowiedziała żadnego słowa w czasie drogi krzyżowej, nie pomogła w niczym, ale całą drogę szła blisko – po prostu była, towarzyszyła, nie opuściła. Swoją obecnością pokazywała Synowi, że nie jest sam. Jak to jest ważne i dziś w kontekście cierpienia, umierania, pandemii. Często nie możesz pomóc. Nie masz lekarstwa, ale możesz być, towarzyszyć, i gdy ktoś otwiera oczy i widzi cię obok siebie wie, że jest dla kogoś ważny. Obecność, nawet milcząca, i czasem lepiej, że milcząca, nie mówiąca słów bez pokrycia, ale obecność, czas, to jest zachowanie godne” – powiedział kaznodzieja.

Przy okazji historii Dobrego Łotra bp Wątroba mówił, aby nawet w cierpieniu nie myśleć tylko o sobie. „Dobry Łotr opowiedział się po stronie Jezusa, gdy drugi współukrzyżowany atakował go. Zachował zdrowy rozsądek, prawość, mimo cierpienia, które znosił. Wtedy nie myślał tylko o sobie. Jak to jest ważne i dzisiaj, gdy cierpimy, umieramy, gdy ktoś bliski odchodzi, albo gdy ktoś nas skrzywdził – nie myśleć tylko o sobie. Przecież ludzi w podobnej sytuacji co ja, jest tysiące – cierpią i inni. Inni także są samotni, innych również dotyka krzywda, czasem o wiele większa niż moja. Jeśli potrafisz się wtedy wznieść ponad własne, nawet największe trudności i cierpienia, to jest to postawa godna największego szacunku”  podkreślił hierarcha.

Z kolei przy św. Janie, umiłowanym uczniu Jezusa, Biskup Rzeszowski mówił o potrzebie troski o bliskich tych, którzy umierają. „A apostoł Jan? On też nie mógł uratować życia Jezusa, ale mógł pomóc inaczej i zrobił to. Zatroszczył się o Matkę Jezusa. Jak to był ważny sygnał dla Ukrzyżowanego – Mama jest pod opieką, więc mogę odchodzić spokojnie. Jak to jest ważne dzisiaj. Nie potrafimy ustrzec od śmierci ludzi chorych, umierających, ale możemy ich wesprzeć, obiecując, że zaopiekujemy się ich bliskimi” – powiedział kaznodzieja.

Na zakończenie homilii bp Wątroba zachęcił do naśladowania godnych postaw postaci z drogi krzyżowej. „I dzisiaj jest wielu takich, którzy zachowują się godnie wobec zła, na które nie mają żadnego wpływu. Oni nie narzekają na świat, na ludzi, na czasy, na zło, ale próbują naśladować dobrych ludzi z drogi krzyżowej. Wpatrując się w tę godną postawę tamtych świadków Jezusowego cierpienia i Jego śmierci, próbujmy i my szukać takiej godnej postawy wobec zła, na które nie mamy żadnego wpływu” – zachęcił hierarcha.

Po homilii odmówiono uroczystą modlitwę wiernych z dodatkowym wezwaniem za udręczonych w okresie epidemii, zatwierdzonym przez Stolicę Apostolską: „Módlmy się za wszystkich udręczonych trwającą epidemią, aby nasz Bóg i Pan przywrócił chorym zdrowie, dał siły tym, którzy się nimi opiekują, pocieszył płaczące rodziny, a zmarłym dał pełnię odkupienia”.

Centralnym wydarzeniem liturgii była adoracja krzyża, który aż do Wigilii Paschalnej jest najważniejszym punktem w kościele. Następnie przyniesiono z ciemnicy Najświętszy Sakrament i odbył się obrzęd Komunii św.

Ostatnią częścią liturgii była procesja do Grobu Pańskiego, który, podobnie jak ciemnica, znajduje się w dolnym kościele katedry. Na specjalnym podwyższeniu z drewnianych skrzynek umieszczono Najświętszy Sakrament w monstrancji okrytej białym przejrzystym welonem – symbolem całunu, w który owinięto ciało zmarłego Chrystusa. (tn)

Zdjęcia: Joanna Prasoł

Udostępnij