Gorzki smak powojennej wolności

1 marca 1951 roku w warszawskim więzieniu na Mokotowie zastrzelono, uprzednio brutalnie przesłuchiwanych podczas śledztwa nadzorowanego przez radziecki NKWD (Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych) przywódców tzw. podziemia niepodległościowego, na czele z działającym na Rzeszowszczyźnie ppłk Łukaszem Cieplińskim, komendantem rzeszowskiego Inspektoratu Rejonowego Związku Walki Zbrojnej – Armii Krajowej, kandydatem na ołtarze.

„Akcja rozprawy z niepodległościowym podziemiem” musiała zostać przeprowadzona metodycznie. Do tego potrzebni byli specjalni „nauczyciele”. Dlatego zanim jeszcze zakończyła się na dobre II wojna światowa, w sierpniu 1944 roku na lotnisku w podrzeszowskiej Jasionce wylądował specjalny samolot z Lublina z „wyszkoloną” przez towarzyszy z NKWD grupą operacyjną, której członkowie, mieli wkrótce pokazać czego nauczyli się od sowieckich specjalistów; kilkunastu z nich obsadziło Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Rzeszowie, reszta została wysłana do poszczególnych powiatów, budować socjalistyczną ojczyznę.

Obóz dla wrogów socjalizmu.

Niepokornych partyzantów niepodległościowego podziemia, ale nie tylko, przewożono do obozu przejściowego w Bakończycach; stąd trafiali do sowieckich łagrów. Transporty wyruszały już w październiku 1944 roku. W podkarpackiej Trzebusce w sierpniu 1944 roku żołnierze Armii Czerwonej I Frontu Ukraińskiego i funkcjonariusze NKWD założyli nawet specjalny obóz koncentracyjny dla „wrogów socjalizmu”. Akcje wyłapywania członków podziemia niepodległościowego przeprowadzano w wielu miejscowościach.

Egzekucja na szkolnej wycieczce.

Od chwili wydania wyroku śmierci skazanych członków podziemia antykomunistycznego przetrzymywano w piwnicach rzeszowskiego zamku, w tzw. celi śmierci, w piwnicy opodal więziennych warsztatów. Wyrok wykonywano strzałem w głowę z bliskiej odległości. Wykonywano również wyroki śmierci przez powieszenie (szubienica stała na zamkowym dziedzińcu). Zdarzały się wypadki gwałcenia więźniarek przez funkcjonariuszy NKWD. Szczególnie drastyczny przebieg miała pokazowa egzekucja dwóch żołnierzy AK ze Słociny: 17 czerwca 1946 roku, Egzekucję – niczym w średniowieczu – przeprowadzono na oczach specjalnie spędzonych na plac Ofiar Getta ludzi – głównie uczniów rzeszowskich szkół. Szczególnie dramatycznym momentem było zerwanie się sznura pod ciężarem jednego ze skazanych; musiano całą okrutną procedurę rozpoczynać od nowa..

Arkadiusz Bednarczyk

Fot. A. Bednarczyk (Pomnik „Żołnierzy wyklętych” w Rzeszowie)

Udostępnij