Konsekracja wdów w katedrze rzeszowskiej

W Niedzielę Miłosierdzia Bożego w Katedrze Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rzeszowie odbyła się uroczysta Msza św., podczas której dwie kobiety: Aurelia Kurczyńska i Janina Toton, zostały włączone do stanu wdów konsekrowanych. Liturgii przewodniczył biskup rzeszowski Jan Wątroba.

To szczególne wydarzenie wpisuje się w coraz wyraźniej widoczny w Kościele powrót do starożytnej formy życia poświęconego Bogu, jaką są Indywidualne formy życia konsekrowanego w tym Stan Wdów (Ordo Viduarum). Impulsem do jej odnowienia była adhortacja apostolska Vita Consecrata autorstwa św. Jana Paweła II. W Polsce, gdzie żyje już około trzystu wdów konsekrowanych, coraz więcej kobiet po śmierci męża odkrywa w sobie powołanie do całkowitego oddania życia Bogu, pozostając jednocześnie w świecie.

Do stanu wdów konsekrowanych mogą być dopuszczone kobiety żyjące w świecie, które spełniają określone warunki. Przede wszystkim muszą mieć ukończony 60. rok życia oraz przeżyły jedno sakramentalne małżeństwo, zakończone śmiercią współmałżonka. Istotne jest również, aby po jego śmierci nie pozostawały publicznie w związku niesakramentalnym.

Kandydatki powinny odznaczać się dojrzałością, roztropnością i nienagannym życiem moralnym, dając pewność, że będą wiernie trwać w czystości oraz w służbie Bogu i bliźnim. Ostateczną decyzję o dopuszczeniu do obrzędu błogosławieństwa podejmuje biskup diecezjalny, który rozeznaje ich powołanie i gotowość do podjęcia tej drogi życia.

W diecezji rzeszowskiej odpowiedzialnym za formację wdów konsekrowanych jest o. Joachim Wiesław Ciupa OFM, proboszcz i gwardian parafii Wniebowzięcia NMP w Rzeszowie – Bazyliki OO. Bernardynów.

Homilię wygłosił bp Jan Wątroba. Kaznodzieja nawiązał do słów Jezusa wypowiedzianych na krzyżu, zwłaszcza do jednego z siedmiu ostatnich zdań: „Pragnę”. Zauważył, że pragnienie Chrystusa nie ogranicza się jedynie do fizycznego cierpienia, ale ma głęboki wymiar duchowy i dotyczy zbawienia człowieka. Przywołując objawienia św. Faustyna Kowalska, podkreślił, że Jezus pragnie przede wszystkim, aby świat poznał Jego miłosierdzie.

Podkreślił, że współczesny świat szczególnie potrzebuje Bożego miłosierdzia, a prawdziwy pokój nie jest możliwy bez przemiany ludzkich serc.

Kaznodzieja zachęcał wiernych do konkretnego realizowania uczynków miłosierdzia, wskazując na słowa Jezusa przekazane św. Faustynie.

Zwracając się do zgromadzonych, biskup podkreślił, że miłosierdzie powinno wypływać nie ze strachu czy oczekiwania nagrody, ale z bezinteresownej miłości do Boga. Wskazał także trzy drogi jego realizacji: czyn, słowo i modlitwę – zaznaczając, że najważniejszy jest czyn.

Zwracając się do kandydatek do stanu wdów konsekrowanych bp Wątroba, zauważył, że ich decyzja jest odpowiedzią na trudne doświadczenie straty, ale jednocześnie wyrazem głębokiej wiary i zaufania Bogu. Podkreślił, że wdowy nie chcą zamykać się w bólu ani żyć jedynie wspomnieniami, lecz pragną nadać swojemu życiu nowy sens. „Nie chcą tego czasu przeżyć tylko na rozpamiętywaniu przeszłości, chcą go zagospodarować miłością właśnie – przez modlitwę, przez pokutę, ale zwłaszcza przez uczynki miłosierdzia” – mówił kaznodzieja.

Biskup Wątroba mówił, że powołanie do stanu wdów konsekrowanych polega na szczególnej więzi z Chrystusem oraz służbie Kościołowi. Podkreślił, że wdowy konsekrowane mają za wzór ewangeliczne wdowy: kobiety wytrwałe w modlitwie, ufne Bogu i gotowe do całkowitego daru z siebie.

Zauważył również, że czas wdowieństwa konsekrowanego jest w sposób szczególny ukierunkowany na czynienie dobra, zwłaszcza poprzez uczynki miłosierdzia względem duszy – modlitwę, dobre słowo, wsparcie duchowe i towarzyszenie innym.

Wdowy konsekrowane – jak zauważył bp Wątroba – swoim życiem przypominają całemu Kościołowi, że każdy jest wezwany do miłości czynnej, konkretnej i wiernej, która prowadzi do zbawienia.

Obrzęd błogosławieństwa wdów odbył się po homilii. Po odczytaniu Ewangelii diakon wezwał imiennie kandydatki, a następnie zgromadzeni odśpiewali hymn do Ducha Świętego. W dalszej części liturgii biskup skierował do nich pytania o gotowość życia według rad ewangelicznych, trwania na modlitwie i pełnienia uczynków miłosierdzia. Na każde z nich kandydatki odpowiedziały: „Chcę”.

Kulminacyjnym momentem była modlitwa błogosławieństwa. W jej słowach wybrzmiała zarówno historia ich życia, jak i nowe powołanie: „Już przez sakrament małżeństwa uświęciłeś ich ludzką miłość, aby złączone ze swoimi mężami w jedno ciałem i duszą, spełniały w świecie swoje posłannictwo i przez zaślubiny były obrazem związku Chrystusa z Kościołem. A teraz, kiedy odwołałeś ich mężów z tego świata, powołujesz je na drogę doskonalszego naśladowania Zbawiciela, przez włączenie do wspólnoty wdów.” „Ojcze nieskończenie dobry, ześlij swoje błogosławieństwo na te wdowy, poświęć je i umocnij darami Ducha Świętego, aby aż do śmierci dochowały wierności złożonym dzisiaj przyrzeczeniom. Udziel im łaski pokory, posłuszeństwa i wielkoduszności.”

Po modlitwie biskup wręczył wdowom krzyże oraz księgi Liturgii Godzin. Zachęcał je, by wpatrywały się w Chrystusa i trwały w modlitwie Kościoła, wypraszając łaski dla całego świata.

Na zakończenie obrzędu kobiety odmówiły modlitwę za swoich zmarłych mężów. Ten gest ukazał ciągłość ich życiowej drogi: od sakramentu małżeństwa, przez doświadczenie straty, aż po nowe powołanie w Kościele.

Wdowieństwo konsekrowane pozostaje formą życia często mało znaną i bywa mylone z życiem zakonnym. W rzeczywistości jednak wdowy nie noszą habitów ani nie żyją w klasztorach. Pozostają w swoim środowisku, angażują się w życie parafii i codzienną służbę bliźnim. Ich powołanie łączy doświadczenie straty z decyzją całkowitego oddania się Bogu.

Ich cicha obecność, zakorzeniona w modlitwie, pokucie i dziełach miłosierdzia, staje się dziś ważnym znakiem nadziei, przypomnieniem, że każdy etap życia może zostać przemieniony przez łaskę i stać się drogą do głębokiej duchowej pełni. (jo)

Zdjęcia: J. Oczkowicz

Udostępnij