„Polska jest dla nas nie tylko matką. W pewnym sensie jest także naszym dzieckiem — powierzonym naszej trosce i odpowiedzialności” – mówił ks. Jakub Oczkowicz podczas Mszy św. sprawowanej w Kościele farnym w Rzeszowie, w Narodowe Święto Konstytucji 3 Maja.
3 maja 2026 r. w kościele farnym w Rzeszowie sprawowana była uroczysta Eucharystia w intencji Ojczyzny pod przewodnictwem bp Edwarda Białogłowskiego. W liturgii uczestniczyli parlamentarzyści, przedstawiciele władz wojewódzkich i samorządowych, służby mundurowe, harcerze, młodzież oraz kombatanci.
Po uroczystym wprowadzeniu sztandaru 21. Brygady Strzelców Podhalańskich, ks. Jan Szczupak, proboszcz parafii farnej, powitał zebranych i wprowadził w przeżywaną uroczystość. Homilię wygłosił ks. Jakub Oczkowicz, wicedyrektor Radia Via.
Ksiądz Oczkowicz na początku homilii odwołał się do tekstu Papieża Franciszka Christus vivit, w którym stawia pytanie: „Wiele razy w życiu marnujemy czas, pytając siebie: «Kim jestem?». Możesz zadawać sobie pytanie, kim jesteś, i spędzić całe życie, szukając tego, kim jesteś. Ale zadaj sobie pytanie: «Dla kogo jestem?». Jesteś niewątpliwie dla Boga. Ale On chciał, abyś był także dla innych – i wyposażył cię w wiele cech, skłonności, darów i charyzmatów, które nie są tylko dla mnie, ale są dla innych”. Kaznodzieja wskazał, że pytanie o relację do innych prowadzi do odkrycia własnej tożsamości.
Kaznodzieja swoje rozważanie oparł na odczytanym podczas liturgii, słowa z Dziejów Apostolskich, ukazującego pierwotny Kościół jako wspólnotę odpowiedzialną i uważną na potrzeby wszystkich jej członków. Podkreślił, że apostołowie nie lekceważyli problemów rodzących się we wspólnocie, lecz potrafili je nazwać i rozeznać: „Apostołowie nie ignorują szemrania ludu. Zwołują uczniów, nazywają problem i rozeznają. Z jednej strony mówią jasno o priorytecie: «Nie jest rzeczą słuszną, abyśmy zaniedbali słowo Boże». Z drugiej strony nie pozwalają, by posługa miłosierdzia stała się sprawą drugorzędną. Szukają rozwiązania, dzięki któremu i słowo, i miłość; teoria i praktyka we wspólnocie Kościoła będą właściwie realizowane. Tak rodzi się diakonat, aby nikt w Kościele nie został pominięty.”
Kaznodzieja zwrócił uwagę, że kluczowe jest nie tylko tworzenie struktur, ale wybór ludzi „pełnych Ducha i mądrości”, którzy potrafią dostrzec potrzeby innych i odpowiedzieć na nie z wrażliwością i odpowiedzialnością.
To przesłanie odniósł do historii Polski i twórców Konstytucji 3 Maja, którzy – jak zaznaczył – kierowali się podobną troską o dobro wspólne: „Twórcy Konstytucji 3 Maja, którym można przypisać te cechy mężów cieszących się dobrą sławą i pełnych ducha i mądrości, zadali sobie pytanie o państwo uporządkowane, silne, nowoczesne i sprawiedliwe – po to, by wspólnota nie rozpadła się od środka i nie ugrzęzła w destrukcyjnej stagnacji. By nikt nie został pominięty. Ten akt z 1791 roku pozostaje znakiem troski o dobro wspólne i zaproszeniem dla nas, byśmy – niezależnie od powierzonych nam zadań – byli roztropni, odważni i gotowi do odpowiedzialnych decyzji” – mówił kaznodzieja.
W dalszej części homilii Kaznodzieja odwołał się do obrazu Jana Matejki „Konstytucja 3 Maja 1791 roku” i opisał przedstawione na nim postacie. Centralną postacią obrazu jest marszałek Sejmu Wielkiego Stanisław Małachowski, w lewej ręce trzyma symbol swojej władzy laskę marszałkowską, a w prawej w triumfalnym geście unosi tekst Konstytucji 3 Maja. Marszałka niosą posłowie: ziemi krakowskiej Aleksander Linowski i ziemi poznańskiej Ignacy Wyssogota Zakrzewski. Wybór nie był przypadkowy, obaj panowie reprezentują dwie najważniejsze ziemie Korony: Małopolskę i Wielkopolskę. Po schodach do kolegiaty św. Jana wchodzi król Stanisław August Poniatowski, na ramionach ma założony płaszcz koronacyjny.
Następnie skupił uwagę na scenie z udziałem Jana Suchorzewskiego: „Pośrodku obrazu przedstawiona jest scena, która w rzeczywistości rozegrała się na Zamku Królewskim – poseł Jan Suchorzewski, przeciwny konstytucji i reformom, próbuje zabić nożem swojego synka. Chłopczyk wyrywa się ojcu, a za rękę z nożem łapie go Stanisław Kublicki, poseł inflancki, jeden z najaktywniejszych działaczy stronnictwa proreformatorskiego w Sejmie. Z kieszeni Suchorzewskiego wysypuje się talia kart – aluzja do jego uwikłania, interesów i zdrady” – opisywał obraz ks. Oczkowicz.
Kaznodzieja odniósł znaczenie tej sceny do postawy człowieka we wspólnocie: „Matejko przez ten detal chce pokazać nie tylko konkretną postać, ale grożącą każdemu z nas postawę. Jan Suchorzewski staje się tu przykładem człowieka, który zamiast pytać „dla kogo jestem?”, zamknął się w pytaniu „kim ja jestem?”, „co ja z tego będę miał?”, „jaka jest moja korzyść?”. I choć można powiedzieć, że „wygrał jakąś partię w karty” — zadbał o swoje interesy, swoją pozycję — to w rzeczywistości przegrał coś znacznie cenniejszego” – mówił.
„Dlatego tak wymowny jest gest podniesionej ręki na własne dziecko. I tutaj dla nas wskazówka: Polska jest dla nas nie tylko matką. W pewnym sensie jest także naszym dzieckiem — powierzonym naszej trosce i odpowiedzialności. Człowiek, który zapomina, że jest „dla innych”, może zacząć niszczyć to, co powinien chronić: rodzinę, wspólnotę, naród…” – zauważył kaznodzieja.
Kaznodzieja zakończył homilię prośbą, o modlitwę za osoby pełniące funkcje w Kościele i w życiu publicznym aby nie zatrzymywać się „na pytaniu „kim jestem?”, lecz odnajdywali swoją tożsamość w pytaniu „dla kogo jestem?”. Abyśmy byli dla Boga i – z Jego woli – także dla innych: dla Polski Ojczyzny naszej. To jest droga dla nas: nie tylko wiedzieć, kim jesteśmy, ale odkrywać, dla kogo jesteśmy. To prowadzi nas ku życiu pełnemu Ducha i mądrości.”
Po Mszy św. zebrani przeszli na Rynek Rzeszowski, gdzie odczytano preambułę Konstytucji 3 Maja. Po przemówieniach i apelu pamięci, liczne delegacje złożyły kwiaty przy pomniku Tadeusza Kościuszki. W dalszej części, obchodzono Święto Paniagi, czyli święto ulicy 3 Maja.
Msza św. była transmitowana przez Radio Via. (jo)






























































































Zdjęcia: F. Łagowski & S. Stankiewicz