Rzeszowskie obchody Dnia Pamięci Ofiar Stanu Wojennego

12 grudnia 2025 roku, z okazji 44. rocznicy wprowadzenia Stanu Wojennego, w kościele farnym w Rzeszowie odprawiono Msze św. w intencji Ojczyzny. Eucharystii przewodniczył bp Jan Wątroba, ordynariusz diecezji rzeszowskiej. Homilię wygłosił ks. Władysław Jagustyn. Po Eucharystii uczestnicy uroczystości złożyli kwiaty i wieńce pod Krzyżem Misyjnym.

W homilii ks. Władysław Jagustyn odwołał się do odczytanego podczas Liturgii Słowa fragmentu Proroka Izajasza, który przypomina, że Bóg poucza człowieka i prowadzi go drogą dobra, jednak warunkiem pokoju jest posłuszeństwo Jego przykazaniom. Jak zauważył kaznodzieja, człowiek często wybiera własne drogi, a nie drogi Boże, przez co sam utrudnia działanie łaski. W tym kontekście została przywołana 44. rocznica wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. Kaznodzieja zachęcał do postawienia pytania, co stało się z Bożą obietnicą pokoju i sprawiedliwości oraz czy pozostaje ona aktualna. „O gdybyś zważał na me przykazania, stałby się pokój twój jak rzeka, a sprawiedliwość twoja jak morskie fale. Potomstwo twoje byłoby jak piasek, a latorośle twego łona jak jego ziarna” – mówił.

Jak zauważył kaznodzieja, noc 13 grudnia 1981 roku była symbolem zgaszenia światła nadziei zapalonego przez „Solidarność”: nadziei na wolność, prawdę i godność człowieka. Jednocześnie podkreślił, że cierpiący naród nie został sam, ponieważ Kościół od początku niósł pomoc materialną i duchową, otwierał świątynie, modlił się i składał ofiarę z życia swoich kapłanów.

Kaznodzieja przywołał wiersz Teresy Paryny jako poetyckie świadectwo pamięci i oskarżenia tamtego czasu, zachęcając, by nie pozwolić, aby rany historii zostały zapomniane: „Pamięć zapisała rozkaz generała. Wolność aresztować. Prawdę zakneblować. Solidarność internować. Nadzieję zabić. Zatrzęsły się wieki. Struchlała historia. Pamięć zapisała hańbę. Pamięć nadal oskarża”. Jak zauważył kaznodzieja, pamięć o stanie wojennym musi być przekazywana kolejnym pokoleniom, aby młodzi rozumieli cenę wolności. Zwrócił uwagę na obecność dzieci i młodzieży, nauczycieli i wychowawców, którzy nie liczą wysiłku w przekazywaniu prawdy historycznej, wiary i patriotyzmu. Ks. Jagustyn zachęcał, aby młode pokolenie nie zostało pozostawione samo w obronie wartości.

Odwołując się do Ewangelii, zwrócił uwagę na postawę „rozkapryszonych dzieci”, o których mówi Chrystus – ludzi, którym nie odpowiada ani wezwanie do nawrócenia głoszone przez św. Jana Chrzciciela, ani Ewangelia miłosierdzia przyniesiona przez Jezusa. Kaznodzieja wskazał, że jest to postawa odrzucenia odpowiedzialności i niechęci wobec jakichkolwiek wymagań, zarówno moralnych, jak i duchowych. Kaznodzieja wskazał, że taki sposób myślenia prowadzi do osłabienia sumienia, relatywizowania dobra i zła oraz do stopniowego odchodzenia od Ewangelii. Rozkład moralności – jak podkreślił – nie dokonuje się nagle, lecz bywa skutkiem długotrwałych procesów, często wspieranych przez ideologiczne programy, które odrywają człowieka od Boga i Jego przykazań. W konsekwencji człowiek traci zdolność pracy nad sobą, troski o wartości wyższe oraz odpowiedzialnego uczestnictwa w życiu wspólnoty narodowej.

Na zakończenie kaznodzieja zachęcał do odwagi i ufności, nawet w chwilach zmęczenia i zniechęcenia, przywołując słowa Chrystusa jako źródło nadziei dla wierzących i całego narodu: „Odwagi, nie bójcie się, jam jest. Podnieście głowy, nabierzcie ducha”.

Po Mszy św., przy krzyżu misyjnym, odbyła się część patriotyczna. Złożono kwiaty i zapalono znicze, oddając hołd tym, którzy ucierpieli w okresie komunistycznych represji. W uroczystościach uczestniczyli przedstawiciele władz samorządowych, działacze Solidarności, młodzież, dzieci oraz mieszkańcy Rzeszowa. Roman Jakim, przewodniczący rzeszowskiej solidarności, powiedział, że takie wydarzenia jak dziś przypominają nam, że wolność nie jest dana raz na zawsze.

Od początku stanu wojennego rozpoczęto masowe internowania działaczy „Solidarności” i jej sympatyków. W sumie zatrzymano 10 tys. osób. Mimo zakazu 14 grudnia rozpoczęły się strajki okupacyjne w kilkudziesięciu zakładach przemysłowych, które zostały brutalnie zakończone przez wojsko i ZOMO. W kopalni „Wujek” 16 grudnia zginęło 9-ciu górników, a 23 zostało rannych. Stan wojenny został zawieszony 31 grudnia 1982 roku, a odwołano go pół roku później.

Zdjęcia: J. Oczkowicz

Udostępnij