6 stycznia 2026 roku Święto Objawienia Pańskiego obchodzili również wierni Kościoła Greckokatolickiego. W wielu miejscach województwa podkarpackiego, na terenie którego znajduje się diecezja rzeszowska obrządku łacińskiego oraz archidiecezja przemysko-warszawska obrządku bizantyjsko-ukraińskiego sprawowane były Boskie Liturgie oraz odbywał się tradycyjny obrzęd poświęcenia wody nad rzekami i stawami.
Uroczystej świątecznej Boskiej Liturgii w rzeszowskiej parafii pw. Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny przewodniczył ks. Bohdan Kryk, proboszcz parafii. W nabożeństwie uczestniczyli także kapelani Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 2 w Rzeszowie: ks. Krzysztof Bal oraz ks. Radosław Banaś.
W homilii proboszcz rzeszowskiej parafii zwrócił uwagę na potrzebę regularnego korzystania z sakramentów, podkreślając, że nie może ich zastąpić nawet woda święcona. Nawiązał również do tajemnicy odrodzenia z wody i Ducha Świętego, której człowiek doświadcza w sakramencie chrztu.
O tym, jak Święto Objawienia Pańskiego obchodzone jest w tradycji wschodniej, opowiedział nam jeden z rzeszowskich wiernych.
Po zakończeniu Boskiej Liturgii uczestnicy nabożeństwa udali się w procesji nad rzekę Wisłok. Przy śpiewie kolęd i hymnów liturgicznych wierni, duchowieństwo oraz służba liturgiczna wspólnie przeszli nad rzekę, która w tym dniu nabrała szczególnego, symbolicznego znaczenia – stała się Rzeszowskim Jordanem.
Obrzęd poświęcenia wody rozpoczął się od lektury fragmentu z Księgi proroka Izajasza, w którym wybrzmiały słowa: „Z radością będziecie czerpać wodę ze źródeł zbawienia”. Następnie odczytany fragment z Listu świętego Pawła do Koryntian przypomniał wiernym o wadze „duchowego napoju”, jakim jest Chrystus, obecny w życiu Kościoła.
Najbardziej wymownie nad rzeką zabrzmiał jednak fragment Ewangelii według świętego Marka, przypominający moment chrztu Chrystusa w Jordanie. Po jego odczytaniu rozpoczęła się główna część obrzędu, obejmująca litanię błagalną oraz modlitwy o zstąpienie łaski Ducha Świętego na wodę przygotowaną do poświęcenia, a także modlitwy wychwalające wielkie święto Epifanii.
„W poprzedzającej bowiem uroczystości widzieliśmy Ciebie Dziecięciem, teraz zaś postrzegamy Ciebie doskonałym z Doskonałego, doskonale objawiającego się naszego Boga (…) Dzisiaj bowiem łaska Najświętszego Ducha w postaci gołębicy zstępuje, uświęcając wody. Dzisiaj zstąpiło niezachodzące Słońce i świat oblany został światłością Pańską. (…) Dzisiaj grzechy ludzi obmywają wody Jordanu. Dzisiaj otwiera się dla ludzi raj i wschodzi nam Słońce sprawiedliwości. Dzisiaj gorzka woda, która była za czasów Mojżesza, zamieniła się przez przyjście Pana w słodycz dla ludzi. Dzisiaj pozbyliśmy się dawnego płaczu i jako nowy Izrael zostaliśmy zbawieni.”
Każda z modlitw przeplatana była symbolicznymi gestami, które przypominały wiernym o tajemnicy Świętej Trójcy, objawionej nad Jordanem w dniu Chrztu Pańskiego.
Przy śpiewie: „Wielki jesteś, Panie, i przedziwne są Twoje czyny, i żadne słowo nie podoła, by móc wysławiać Twoje cuda” kapłani zanurzyli w wodzie tzw. trójce, czyli potrójne świece, czyniąc nimi znak krzyża. Następnie zeszli do Wisłoka, aby również w rzece zanurzyć świece, prosząc o uświęcenie wód.
Po tym geście odczytana została modlitwa wychwalająca Bożą moc: „Nie mogłeś bowiem, Władco, ze względu na Twoją pełną miłosierdzia dobroć, patrzeć na rodzaj ludzki dręczony przez diabła, lecz przyszedłeś i nas zbawiłeś. (…) Dziewicze łono uświęciłeś Twoim narodzeniem. Całe stworzenie Ciebie opiewa, Ty bowiem, Boże nasz, zjawiłeś się na ziemi i zamieszkałeś z ludźmi. Ty wody Jordanu uświęciłeś, z nieba zesławszy Świętego Twego Ducha, i skruszyłeś głowy gnieżdżących się tam węży.”
Następnie, przy słowach: „Ty przeto, Miłujący człowieka, Królu, przyjdź i teraz przez zstąpienie Świętego Twego Ducha i uświęć tę wodę”, kapłani tchnęli w stronę wody znak krzyża, ponownie prosząc o zstąpienie Ducha Świętego.
Kolejna modlitwa skupiła się na starotestamentowych obrazach wody jako znaku zbawienia: „I daj jej łaskę zbawienia, błogosławieństwo Jordanu, uczyń ją źródłem niezniszczalności, darem uświęcenia, odpuszczeniem grzechów, uleczeniem słabości, zgubą demonów, niedostępną dla wrogich sił, pełną mocy anielskiej, aby dla wszystkich czerpiących ją i pijących była ku oczyszczeniu duszy i ciała, ku uleczeniu chorób, ku poświęceniu domów i skuteczną w każdej potrzebie.”
Po zakończeniu tej modlitwy kapłani, przy słowach: „Sam i teraz, Władco, uświęć tę wodę Duchem Twoim Świętym”, uczynili znak krzyża zarówno nad naczyniami z wodą, jak i nad rzeką.
Ostatnia modlitwa brzmiała: „I udziel wszystkim dotykającym jej i spożywającym ją, i namaszczającym się nią, uświęcenie, zdrowie, oczyszczenie i błogosławieństwo. Zachowaj nas pod Twymi skrzydłami w pokoju, daruj nam wszystko potrzebne ku zbawieniu i życie wieczne. Aby żywioły i ludzie, i aniołowie, wszystko to, co widzialne i wszystko to, co niewidzialne, wysławiało najświętsze imię Twoje z Ojcem i ze Świętym Duchem, teraz i zawsze, i na wieki wieków.”
Na zakończenie obrzędu kapłani trzykrotnie zanurzyli krzyż w wodzie przy śpiewie troparionu święta (hymn przybliżający istotę święta): „Gdy chrzczony byłeś, Panie, w wodach Jordanu, objawiła się Trójca najgodniejsza pokłonu. Rodzica bowiem głos dał o Tobie świadectwo, nazywając Ciebie umiłowanym Synem, Duch zaś w postaci gołębicy świadczył o prawdziwości słowa Ojca. Objawiłeś się, Chryste Boże, i świat oświeciłeś, chwała Tobie.”
Po zakończeniu poświęcenia wody wierni zabierali ją ze sobą do domów, aby pokropić swoje mieszkania oraz korzystać z niej w potrzebie. Następnie, przy śpiewie kolęd, uczestnicy nabożeństwa powrócili do cerkwi, a potem do swoich domów.
Materiał przygotowany przez Radio Via.
































Zdjęcia: J. Oczkowicz, P. Ziobro
