Święty w Rzeszowie – Stanisław Papczyński

Powiedzmy szczerze, Rzeszów nie jest miastem świętych – nie ma zbyt wielu osób beatyfikowanych czy kanonizowanych, które pochodziłyby z Rzeszowa. Tym bardziej cenny jest każdy ślad ludzi, którzy na pierwszym miejscu stawiali Boga. Taki ślad zostawił św. Stanisław Papczyński, który przez dwa lata w pijarskim Collegio Resoviensi uczył retoryki.

Rzeszów czeka na świętych

W stolicy województwa podkarpackiego nie ma zbyt wielu kanonizowanych i beatyfikowanych świętych i błogosławionych, których biogram zaczynałby się od zdania: Urodził/urodziła się w Rzeszowie (nie znam badań na ten temat, opieram się jedynie na ogólnie dostępnych, popularnych informacjach). Takie zdanie znajdziemy przy bł. Natalii Tułasiewicz, polonistce urodzonej w 1906 r. w Rzeszowie i ochrzczonej w rzeszowskiej farze. Kilkoro świętych i błogosławionych było związanych z Rzeszowem głównie przez edukację w prowadzonym przez pijarów Collegio Resoviensi, a później, po kasacie zakonu przez zaborcę austriackiego, przez władze państwowe (obecnie jest to I Liceum Ogólnokształcące im. ks. Stanisława Konarskiego). Należeli do nich: św. Józef Sebastian Pelczar, bł. Roman Sitko i bł. Jan Balicki. Związek  tego ostatniego z Rzeszowem wydaje się nieco większy niż pozostałych, ponieważ Staromieście, w którym się urodził, w 1951 r. całe zostało włączone do Rzeszowa. Wyjątkowy związek z Rzeszowem miał bł. Władysław Findysz, proboszcz w Nowym Żmigrodzie, który został skazany w pokazowym procesie na 2 i pół roku więzienia. W więzieniu spędził kilka miesięcy na przełomie 1963 i 1964 roku – część kary odbywał w więzieniu na Zamku w Rzeszowie. Warto też wspomnieć o św. Janie Pawle II, a przede wszystkim pielgrzymkę Ojca Świętego do Polski w 1991 r. – 2 czerwca papież odwiedził Rzeszów. Wcześniej, jeszcze jako ks. Karol Wojtyła, jeździł koleją m.in. w Bieszczady i Beskidy przez stacje w Rzeszowie, Jaśle, Sanoku do Zagórza, który był miejscem wypadowym na turystyczne szlaki. Podobnych sytuacji pewnie było więcej, bo czy św. Jacek Odrowąż, dominikanin żyjący na przełomie XII i XIII wieku, idąc z Krakowa do Kijowa, albo z powrotem, nie przechodził przez Rzeszów? A może św. Jan z Dukli w drodze do Lwowa po drodze zatrzymał się w Rzeszowie. Tego nie wiemy. Święty Jan z Dukli związał się natomiast z Rzeszowem kilka wieków po śmierci. Zmarł w 1484 r. i został pochowany w kościele bernardynów we Lwowie. W 1945 r., w związku ze zmianami politycznymi i ustrojowymi, jego doczesne szczątki przewieziono do Rzeszowa, gdzie były przechowywane w kościele bernardynów blisko 30 lat, do 1974 r. Obecnie znajdują się w kościele bernardynów w Dukli. Lista świętych związanych z Rzeszowem czy Rzeszowszczyzną, nie mówiąc o podkarpaciu, jest znacznie dłuższa, wymienię tylko bł. Józefa Kowalskiego, salezjanina z Siedlisk, czy bł. Bronisława Markiewicza z Pruchnika. Ich biogramy jednak nie zaczynają się od zdania: Urodził się w Rzeszowie… Wspomniana bł. Natalia Tułasiewicz bardzo krótko zresztą mieszkała w Rzeszowie. Jako siedmiolatka rozpoczęła naukę w Szkole Podstawowej w Kętach, a cztery lata później w Prywatnym Gimnazjum Żeńskim w Krakowie; gdy miała 15 lat z całą rodziną przeprowadziła się do Poznania. Można zatem powiedzieć, że Rzeszów wciąż czeka na świętych, którzy nie tylko się tutaj urodzą, ale będą związani z miastem przez naukę, pracę i codzienne życie. I nie chodzi tylko o tych beatyfikowanych i kanonizowanych.

Przypadek Papczyńskiego

Do grona świętych związanych z Rzeszowem należy Stanisław Papczyński, pijar i marianin, kanonizowany przez papieża Franciszka w 2016 r. Papczyński urodził się 18 maja 1631 r. w Podegrodziu k. Nowego Sącza. Związek Papczyńskiego z Rzeszowem rozpoczął się w 1660 r., gdzie, po 4 latach od profesji w zakonie pijarów, został przeniesiony z Podolińca. W rzeszowskiej szkole uczył retoryki, był też kaznodzieją w pijarskim kościele. W czasie pobytu w rzeszowskim klasztorze 12 marca 1661 r. przyjął święcenia kapłańskie z rąk biskupa przemyskiego Stanisława Sarnowskiego, w biskupiej rezydencji w Brzozowie. Po święceniach pracował w Rzeszowie jeszcze przez rok i w 1662 roku został przeniesiony do Warszawy, gdzie pełnił m.in. obowiązki zastępcy rektora w domu zakonnym. Jako kaznodzieja i spowiednik wniósł swój wkład w formowanie duchowości m.in. króla Jana III Sobieskiego oraz nuncjusza apostolskiego Pignatellego, późniejszego papieża Innocentego XII. W 1670 r., po konfliktach z przełożonymi, poprosił o zwolnienie ze ślubów zakonnych i założył Zgromadzenie Księży Marianów Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny – pierwszy męski zakon założony przez Polaka na ziemiach polskich. Główną siedzibą marianów w czasie życia Papczyńskiego była Góra Kalwaria, leżąca 30 km na południe od Warszawy – tam też został pochowany. Proces beatyfikacyjny Papczyńskiego rozpoczął się w jeszcze w XVIII wieku, jednak z powodu braków w dokumentacji został przerwany. Później jego wznowienie uniemożliwił czas zaborów. Proces wznowiono dopiero w 1952 r. Beatyfikacja odbyła się 16 kwietnia 2007 roku w Licheniu, a kanonizacja 5 czerwca 2016 r. na placu św. Piotra w Watykanie (razem z bł. Marią Elżbietą Hesselblad, brygidką ze Szwecji).

Nauczyciel Lubomirskich

Podczas prowadzenia zajęć z retoryki w rzeszowskim gimnazjum w latach 1660 – 1662 Papczyński kontynuował opracowywanie podręcznika do retoryki pt. „Prodomus Reginae Artium sive Informatio Tyronum Eloquentiae” („Zwiastun królowej sztuk, czyli kształcenie adeptów kunsztownego przemawiania”). Książka została napisana po łacinie. Po raz pierwszy została wydana drukiem w 1663 r. w Warszawie. Tam też ukazały się dwa kolejne wydania w 1664 i 1665 roku. Czwarte wydanie ukazało się w 1669 bądź 1670 roku w Krakowie. Według znawców twórczości pisarskiej Papczyńskiego „Zwiastun królowej sztuk…” jest skróconą wersją jego sześciotomowego zbioru pt. „Regina atrium” – dzieło to nie zostało nigdy wydane drukiem, manuskrypt zaś zaginął. Jego istnienie potwierdza dokumentacja procesu beatyfikacyjnego, z której dowiadujemy się, że w 1773 r. przekazano do Rzymu dwie z sześciu ksiąg „Regina atrium”.

Każde z czterech wydań ma osobne dedykacje i przedmowy autorstwa Papczyńskiego.  Z rzeszowskiego punktu widzenia szczególnie interesująca jest dedykacja do drugiego wydania: „Jaśnie wielmożnym panom Hieronimowi, opatowi tynieckiemu, oraz Aleksandrowi, staroście perejasławskiemu i sądeckiemu, panom na Wiśniczu i Jarosławiu, Lubomirskim, Świętego Rzymskiego Cesarstwa książętom, prawdziwego szczęścia tu na ziemi i w niebie życzy Autor”.

W dalszej części dedykacji Papczyński pisze, że dzieło ma początek w Rzeszowie, że z woli Lubomirskich był nauczycielem Hieronima Augustyna i Aleksandra Michała, i że podręcznik powstał podczas zajęć z retoryki, na które uczęszczali synowie Jerzego Sebastiana Lubomirskiego. „Nie tak dawno przecież był ten wasz Zwiastun retoryki, kiedyście go z zapałałem przepisywali ręcznie, pilnie się go uczyli i z ochotą przekuwali na ćwiczenia praktyczne. A zatem utkane dla was i u was powstałe dziełko przyciśnijcie do serc waszych, poprzyjcie je swym autorytetem, brońcie przed kąsaniem różnych zoilów, przed których krytyką nic się nie uchroni” – pisał pijar do byłych uczniów.

Piękne słowa i dobre życie

„Zwiastun królowej sztuk” to, wbrew temu co napisał Papczyński, nie dziełko, ale pokaźne dzieło – w wydanych w 2016 r. „Pismach zebranych” zajmuje blisko 500 stron. Składa się z czterech części: 1. – „Ćwiczenia wstępne wymowy” (5 rozdziałów); 2. – „Ogólny i właściwy kunszt każdej mowy” (12 rozdziałów), „Dodatku” i „Uzupełnienia”. W ostatnim akapicie Papczyński raz jeszcze pisze o dziełku, ale przede wszystkim o związku sztuki pięknego przemawiania z dobrym życiem: „Zresztą, wielbicielu sztuki wymowy, przyjmij życzliwie to skromne dziełko napisane właśnie dla ciebie i módl się za autora do Sprawcy naszego zbawienia, aby i dla ciebie był łaskaw i nauczył cię zarówno sztuki pięknego wygłaszania przemówień, jak i właściwego postępowania, czyli dobrego moralnie życia” – tak kończy się książka, która powstała w Rzeszowie.

„Zwiastun królowej sztuk” był wysoko oceniany przez kolejne pokolenia znawców retoryki. Pijarzy korzystali z niego w swoich szkołach przynajmniej do XIX wieku. Z tego podręcznika uczył się m.in. ks. Stanisław Konarski, patron I Liceum Ogólnokształcącego w Rzeszowie, nauczyciel w Collegio Resoviensi, twórca idei powstania Komisji Edukacji Narodowej. Na uwagę zasługują nie tylko treści związane z retoryką. Papczyński w proponowanych ćwiczeniach i przykładowych mowach często odnosił się do bieżącej sytuacji Rzeczpospolitej XVII wieku. Dzięki temu poznajemy poglądy Papczyńskiego na temat życia społecznego, politycznego i religijnego tego czasu. Również podczas prowadzenia zajęć z retoryki miał zwyczaj wprowadzania tematów patriotycznych i religijnych – szczególnie propagował kult Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, zwracając uwagę na współpracę z łaską Bożą.

Na kłopoty Stanisław od Jezusa i Maryi

Do kościoła św. Krzyża w Rzeszowie od czasu do czasu przychodzi około trzydziestoletni mężczyzna zamawiając Msze św. przez wstawiennictwo św. Stanisława Papczyńskiego. Jak sam mówi, przyciąga go miejsce, gdzie ks. Papczyński się modlił, odprawiał Msze św. i głosił kazania. Docenia, że w popijarskim kościele jest obraz św. Stanisława Papczyńskiego i jego relikwie, choć marzy mu się jeszcze stałe, publiczne nabożeństwo. On i wielu innych współczesnych czcicieli Papczyńskiego zainteresowali się założycielem marianów po jego beatyfikacji i kanonizacji.

Wachlarz spraw, w których patronem jest św. Stanisław od Jezusa i Maryi (takie imię wybrał jeszcze jako pijar), jest bardzo szeroki. Papczyński jest patronem małżeństw pragnących potomstwa oraz patronem rodziców oczekujących narodzin dziecka (cud przed beatyfikacją Papczyńskiego dotyczył zagrożonej ciąży); Patronem dzieci mających trudności w nauce (Stanisław jako dziecko miał problemy z nauką, dopiero później ujawniły się jego wybitne zdolności intelektualne); Patronem osób, których życie jest zagrożone (za życia św. Stanisław wiele razy znajdował się w niebezpieczeństwie śmierci i został ocalony; cud przed kanonizacją dotyczył uzdrowienia kobiety w stanie agonalnym); Patronem osób pragnących wyzwolić się z różnego rodzaju uzależnień, zwłaszcza z alkoholizmu (sam był abstynentem i polecił abstynencję wszystkim marianom).

Warto o nim pamiętać w Rzeszowie, gdyż stolica podkarpacia nie jest, tak jak Kraków, miastem świętych. Tym bardziej cenny jest każdy ślad osób, które na pierwszym miejscu stawiały i stawiają Boga.

ks. Tomasz Nowak

Korzystałem z książki „Św. Stanisław Papczyński. Pisma zebrane” pod redakcją naukową Andrzeja Pakuły MIC, Wydanie II, Warszawa 2016.

Na zdjęciach refektarz i krużganek w klasztorze pijarów (obecnie Muzeum Okręgowe w Rzeszowie); popijarski kościół św. Krzyża w Rzeszowie; klatka schodowa, sala lekcyjna i biblioteka w I Liceum Ogólnokształcącym w Rzeszowie (dawniej pijarskie Collegium Ressoviense). Zdjęcia: Tomasz Nowak

Udostępnij