„Te Deum” za życie kapłana. Pożegnanie śp. ks. kan. Kazimierza Pociaska w Łączkach Kucharskich

W kościele pw. św. Bartłomieja Apostoła w Łączkach Kucharskich odbyły się uroczystości pogrzebowe śp. ks. kanonika Kazimierza Pociaska, kapłana pochodzącego z tej parafii i inkardynowanego do diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Liturgii przewodniczył bp Paweł Socha, a homilię wygłosił ks. dr Andrzej Pociask.

9 grudnia 2026 r. w kościele pw. św. Bartłomieja Apostoła w Łączkach Kucharskich odbyły się uroczystości pogrzebowe śp. ks. kanonika Kazimierza Pociaska, pochodzącego z tej parafii i inkardynowanego do diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.

Mszy św. pogrzebowej przewodniczył bp Paweł Socha, biskup pomocniczy senior diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Eucharystię koncelebrowało 25 kapłanów.

Świątynia wypełniła się wiernymi z parafii w Łączkach Kucharskich oraz z okolicznych miejscowości. Wielu z nich przez lata korzystało z posługi zmarłego kapłana, szczególnie z jego gorliwej i cenionej posługi w sakramencie pokuty.

Homilię wygłosił ks. dr Andrzej Pociask, który na początku nawiązał do śmierci św. Jana Pawła II, przypominając wymowny znak modlitwy Kościoła. „Gdy św. Jan Paweł II odchodził do domu Ojca, nie śpiewano Requiem, lecz Te Deum Laudamus – dziękczynienie za dar jego życia i posługi” – mówił ks. Pociask. Ten obraz stał się punktem odniesienia do przeżywanej liturgii pogrzebowej.

Kaznodzieja podkreślił, że również dzisiejsza uroczystość jest przede wszystkim dziękczynieniem za życie i kapłańską drogę śp. ks. Kazimierza. Przypomniał jego trudne dzieciństwo naznaczone wojenną tragedią. „Już jako pięcioletni chłopiec doświadczył śmierci najbliższych, ale nie został sam – Bóg postawił na jego drodze ludzi, którzy otoczyli go miłością i troską” – wyjaśniał kaznodzieja.

W homilii wybrzmiał temat kapłaństwa jako służby zakorzenionej w Chrystusie. „Kapłan jest z ludzi wzięty, ale dla ludzi ustanowiony w sprawach odnoszących się do Boga” – przypominał kaznodzieja za autorem natchnionym, wskazując, że prawdziwa siła kapłańska rodzi się z modlitwy, Eucharystii i adoracji Najświętszego Sakramentu. „Siła kapłańska nie rodzi się z ludzkich talentów ani z osobistych zasług, ale z trwania przy Chrystusie. Kapłan jest kustoszem Eucharystii – człowiekiem cichej, niewidocznej modlitwy, godzin spędzonych przed Najświętszym Sakramentem. To tam dojrzewa jego służba i tam rodzi się moc, która pozwala czynić możliwym to, co po ludzku wydaje się niemożliwe” – mówił ks. Pociask.

Zwracając się do wiernych, kaznodzieja zachęcał do odpowiedzialności za Kościół i modlitwy o nowe powołania. „Czy modlicie się o to, by wasi synowie i córki odpowiedzieli na Boże wezwanie? Czy wasze rodziny są miejscem, w którym powołanie może się zrodzić i dojrzewać? Odpowiedzialność za Kościół zaczyna się w domu, w codziennej modlitwie i gotowości ofiarowania Bogu tego, co najcenniejsze” – pytał, zachęcając do refleksji i zaangażowania.

Na zakończenie homilii ks. dr Andrzej Pociask przywołał słowa, które śp. ks. Kazimierz umieścił na obrazku jubileuszowym z okazji 50-lecia kapłaństwa: „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem”. „Wierzymy, że Pan przygotował mu dziś wieniec sprawiedliwości” – powiedział kaznodzieja.

Uroczystości pogrzebowe stały się nie tylko pożegnaniem zasłużonego kapłana, ale także momentem wdzięczności za jego wierną służbę Kościołowi i ludziom oraz wezwaniem do modlitwy o nowe, święte powołania. Zmarły kapłan został pochowany w rodzinnym grobie na miejscowym cmentarzu. (jn)

Ks. kanonik Kazimierz Pociask zmarł 6 stycznia 2026 r., w 87. roku życia i 60. roku kapłaństwa.

Więcej o zmarłym kapłanie TUTAJ.

Fot. ks. J. Nagi

Udostępnij