Dziękczynienie za wakacyjne rekolekcje Ruchu Światło – Życie

„Rozwój duchowy często dokonuje się w bólu” – mówił bp Jan Wątroba do wspólnoty Ruchu Światło-Życie podczas Mszy św. dziękczynnej za wakacyjne rekolekcje. Eucharystia w kościele pw. Chrystusa Króla w Rzeszowie zainaugurowała kolejny rok formacji oazowej w diecezji rzeszowskiej.

Biskup Wątroba w homilii wygłoszonej podczas Eucharystii w kościele pw. Chrystusa Króla w Rzeszowie zwrócił się do członków Ruchu Światło-Życie z zachętą: „Przychodzimy do świątyni, by na progu nowego roku szkolnego, katechetycznego i nowego roku formacyjnego, nabyć ewangelicznej mądrości. Nie jakiejkolwiek mądrości, ale tej którą przyniósł nam Jezus, który sam jest odwieczną mądrością i który pozwala nam w tej mądrości wzrastać, a nawet zaprasza i wzywa byśmy w tej mądrości wzrastali. Przychodzimy, by nabyć jej słuchając Słowa Bożego”.

Odnosząc się do ewangelicznej przypowieści o talentach bp Wątroba powiedział, że Chrystus uświadamia dzisiaj, „że wezwani jesteśmy do rozwoju, do wzrastania w wymiarze ducha. Klasyczna myśl europejska, w tym oczywiście chrześcijańska, stwierdza, że człowiek jest istotą cielesno-duchową. Dla nas jest to oczywiste, choć już nie dla wszystkich w środowiskach, w których żyjemy. Jeśli jest taką istotą, to wymaga zaspokojenia nie tylko potrzeb cielesnych, ale także duchowych, gdyż nie żyje samymi tylko dobrami, czy wartościami biologicznymi, przyrodniczymi, ale także duchowymi. Do tych duchowych należą prawda, miłość, wolność, nadzieja, szczęście i wiele innych. Człowiek żyje jako osoba i to jest prawda o nas. Człowiek jako osoba tworzy naukę, kulturę, sztukę, etykę i religię, z takimi wartościami jak prawdo, dobro, piękno i świętość. Jednocześnie człowiek jawi się otwarty na świat drugiego człowieka, a ostatecznie na pełnię prawdy, wolności, miłości, na Boga samego”.

„W płaszczyźnie, etycznej, moralnej człowiek ma ciągle coś do zrobienia, jest jeszcze niespełniony, jest kimś wezwanym do rozwoju, do stawania się kimś pełniejszym, aż do tej pełni, jak powie św. Paweł, którą jest Jezus Chrystus” – powiedział bp Wątroba.

U progu nowego roku formacji bp Wątroba zachęcał członków Ruchu Światło-Życia: „Jesteśmy wezwani do tego, by ciągle wzrastać w doskonałości i świętości. Pan Jezus opowiada o pewnym człowieku, bardzo bogatym, który udając się w podróż rozdał majątek swoim sługom. Rozdał im talenty w różnej mierze, ale wszyscy otrzymali. To jest prawda o nas. Może najpierw o Panu Bogu, który jest dawcą wszelkiego dobra, który dzieli się, rozdaje, udziela się. Bóg jest miłością, a do istoty miłości należy ‘rozdawać się’, ‘udzielać się’ innymi”.

Komentując przypowieść o talentach mówił: „Bóg rozdaje talenty i dobra. Mimo, iż nie wszystkim jednakowo, to jednak wszyscy są obdarowani. Chcemy sobie uświadomić tę prawdę i rozeznać owe talenty jakie już otrzymaliśmy. Jest to bardzo ważne, by widzieć, co każdy z nas otrzymał. Czasem bardziej nas interesuje to, co inni dostali, kim są, jacy są, co im się już udało i bywa że im zazdrościmy nie dostrzegając tego co sami mamy i czym my zostaliśmy obdarowani i nie dziękując za to. Zazdrość to okropna choroba, która zaślepia nas na talenty dane nam od Boga. (…) Chcemy dzisiaj dziękować Panu Bogu za wszystkie otrzymane talenty i prosić o światło byśmy je umieli rozeznać i je pomnażać. Pan chce byśmy rozwijali te nasze talenty, byśmy z każdym dniem wzrastali w dobru.”

Biskup Wątroba w homilii odniósł się także, do słów, które Pan Jezus wypowiedział do Szymona Piotra po zmartwychwstaniu: „Szymonie, synu Jana, czy miłujesz mnie więcej, aniżeli ci”. Mówił: „To słowo więcej jest kluczem. Więcej niż wczoraj, więcej niż rok temu, czy jutro będziesz miłował więcej, czy chcesz, by tego co otrzymałeś, było więcej w twoim życiu, ale też w życiu innych. „Czy miłujesz Mnie więcej”, to jest istota rozwoju, żebyśmy nie cofali się, nie stali w miejscu, ale byśmy pomnażali dobro, także to duchowe, które otrzymaliśmy. Prawdą jest, że rozwój duchowy często dokonuje się w bólu. Niejednokrotnie trzeba się wielu rzeczy wyrzekać, wymagać od siebie, narzucić sobie dyscyplinę, żeby nie stać w miejscu, nie cofać się. To tak jak w sporcie, ile wyrzeczeń kosztuje przygotowanie do zawodów, do olimpiady, do mistrzostw, ile potu muszą wylać sportowcy, by osiągnąć coś więcej. Podobnie jest w życiu duchowym. To musi wyciskać z nas pot, to musi kosztować, samo nie przyjdzie, musimy się mobilizować, choć nie zawsze to lubimy, nie chcemy różnych wymagań, ograniczeń, wydają się one zbyt uciążliwe, wymagające i trudne, ale tylko wtedy nastąpi w nas postęp duchowy, rozwój. A co ważne, kiedyś z tych otrzymanych talentów będziemy rozliczeni”.

Eucharystia w kościele pw. Chrystusa Króla w Rzeszowie zainaugurowała kolejny rok formacji oazowej w diecezji rzeszowskiej. (jn)

Na zdjęciu bp Jan Wątroba, moderatorzy Ruchu Światło-Życie oraz asysta liturgiczna przy kościele pw. Chrystusa Króla w Rzeszowie.

Udostępnij