Msza św. w intencji bp. Jana Wątroby

„Świętość zaczyna się w rodzinie. Święty Jan w rodzinnej szkole zdobywał pierwsze stopnie w drodze do świętości. Tak dzieje się także dzisiaj” – mówił bp Jan Wątroba podczas Mszy św. w katedrze rzeszowskiej w dniu swoich imienin.

27 grudnia 2020 r., w Święto Świętej Rodziny: Jezusa, Maryi i Józefa, w katedrze rzeszowskiej duchowni i świeccy modlili się w intencji bp. Jana Wątroby w dniu imienin. Eucharystię, której przewodniczył Solenizant, koncelebrowali: bp Kazimierz Górny, bp Edward Białogłowski oraz blisko 30 księży.

Na początku Mszy św. dzieci i dorośli z parafii katedralnej oraz ks. Paweł Synoś, delegat biskupa ds. formacji stałej kapłanów, złożyli bp. Janowi Wątrobie życzenia. „W imieniu kapłanów diecezji rzeszowskiej dziękuję za Twoje ojcowskie serce. Takiego serca szukają w pasterzach Kościoła wszyscy wierni, osoby konsekrowane, także kapłani. Wierzę i jestem przekonany, że takie serce w Tobie odnajdują. Ojcowskie serce to takie, które kocha, a dzięki temu kieruje się we wszystkim miłością pasterską. Miłość ojcowska nie potępia, lecz akceptuje, obejmuje, wspiera, przebacza. To jest także miłość, która stawia wymagania, inspiruje do pracy, ale zawsze w duchu współpracy, wolności i wzajemnego szacunku. Dziś dziękujemy za Twoją ojcowską miłość” – mówił ks. Synoś.

Imieninowe kwiaty przekazał również Stanisław Sienko, zastępca prezydenta Rzeszowa.

Homilię wygłosił ks. Władysław Jagustyn, proboszcz parafii św. Krzyża w Rzeszowie. Kaznodzieja w pierwszej części, w nawiązaniu do Święta Świętej Rodziny, mówił o przykładach biblijnych rodzin, które zawierzyły Panu Bogu, począwszy od rodziny Jezusa, Maryi i Józefa. Wspomniał także o błogosławionych małżonkach Alojzym i Marii Quattrocchich oraz o Karolu i Emilii Wojtyłach, rodzicach św. Jana Pawła II. Mówiąc o współczesnych rodzinach zauważył trud wielu ojców i matek, którzy realizują powołanie małżeńskie jako drogę do świętości i zbawienia.

Przywołując postać św. Jana Apostoła, ks. Jagustyn zwrócił uwagę na dary, które Apostoł i Ewangelista otrzymał od Jezusa. „Święty Jan otrzymał od Jezusa trzy dary. Najpierw dar wiary – spotkał Jezusa i uwierzył. Zostawił to, czym żył do tej pory i poszedł za Jezusem. Dziękujemy za dar wiary i za to, że św. Jan nie zatrzymał tych darów dla siebie, ale stał się głosicielem Chrystusowej miłości. O tej miłości pisał w Ewangelii, swoich listach i Apokalipsie. Drugi dar, to dar bliskości. Święty Jan był uczniem, którego Pan miłował. Miłość pozwoliła Janowi skłonić głowę na piersiach Chrystusa, na Jego sercu, podczas Ostatniej Wieczerzy. Trzeci dar to testament z krzyża, dar matki: Oto Matka twoja” – mówił kaznodzieja, podkreślając, że Bóg wciąż obdarza licznymi darami tych, którzy Mu ufają.

Na zakończenie Mszy św. bp Jan Wątroba podziękował za życzenia, a szczególnie za modlitwę w swojej intencji. Solenizant, nawiązując do życia swojego patrona, podkreślił, że świętość zaczyna się w rodzinie. „Nieczęsto się zdarza, że wspomnienie św. Jana Ewangelisty łączy się ze Świętem Świętej Rodziny. Świętość zaczyna się w rodzinie. Zebedeusz i Salome, rodzice św. Jana, tworzyli pierwszą szkołę świętości św. Jana. Potem miał jeszcze co najmniej trzy szkoły: św. Jana Chrzciciela, który mu wskazał Jezusa – wtedy Jan od niego odszedł; potem była trzyletnia szkoła u Pana Jezusa, dzień i noc; a wreszcie szkoła Maryi, matki Jezusa – nie wiemy dokładnie jak długo trwała. Ale wszystko zaczęło się w domowej, rodzinnej szkole, w której wzrastał razem z bratem Jakubem. W tej rodzinnej szkole zdobywał pierwsze stopnie w drodze do świętości. Tak dzieje się także dzisiaj” – powiedział biskup. (tn)

Zdjęcia: T. Nowak

Udostępnij