Nabożeństwo za ojczyznę w ramach rzeszowskiej pielgrzymki na Jasną Górę

W trzecim dniu 43. Rzeszowskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę, 6 sierpnia 2020 r., odbyło się nabożeństwo za ojczyznę. Z powodu stanu epidemii nabożeństwo odbyło się w kościele św. Krzyża w Rzeszowie.

Tradycją pielgrzymki rzeszowskiej jest nabożeństwo za ojczyznę, które odbywa się w trzecim dniu od wyjścia z Rzeszowa. Przez wiele lat nabożeństwo odbywało się w Małcu, a od kilku lat w Jamach w powiecie mieleckim. Jak wyjaśnia ks. Władysław Jagustyn, ojciec duchowy pielgrzymki, nabożeństwa rozpoczęły się spontanicznie. „Podczas postoju w Małcu, kiedy odpoczywaliśmy na łące, ktoś zaczął śpiewać patriotyczną pieśń, ktoś inny recytował wiersz o Polsce. Później zaplanowano w tym miejscu nabożeństwo za ojczyznę. Szybko dołączyli do nas mieszkańcy Małca, którzy przez wiele lat modlili się o pozwolenie na budowę kościoła. Dojeżdżały także osoby nie uczestniczące w pielgrzymce, aby razem modlić się za ojczyznę” – mówił ks. Jagustyn. Tegoroczne nabożeństwo, z powodu stanu epidemii, odbyło się w kościele św. Krzyża w Rzeszowie.

Nabożeństwo przygotowała grupa św. Wojciecha związana z parafią farną w Rzeszowie. Modlitwie przewodniczył ks. Rafał Flak, dyrektor Wydziału Duszpasterskiego Kurii Diecezjalnej w Rzeszowie. Kazanie wygłosił ks. Ireneusz Folcik, emerytowany proboszcz parafii św. Józefa w Rzeszowie i wykładowca homiletyki Wyższego Seminarium Duchownego w Rzeszowie.

Kaznodzieja wiele miejsca poświęcił postaci kardynała Stefana Wyszyńskiego i przygotowanym przez niego Ślubom Jasnogórskim, zwracając uwagę na osobistą odpowiedzialność każdego człowieka za podejmowane decyzje, realizację życiowego powołania i świętość. „Wiele zależy od każdego z nas, od naszej wiary, przekonań, sumienia, hartu ducha. Warunki społeczne i środowisko mają duży wpływ na nasze postępowanie ale ostatecznie decyzje podejmuje każdy sam i ponosi za to odpowiedzialność” – mówił duchowny.

Ksiądz Folcik zwrócił również uwagę na aktualność Ślubów Jasnogórskich. „Choć czasy, w których składano śluby, trochę się różnią od dzisiejszych, istota zagrożeń jest ta sama: ludzka słabość, podatność na pokusy, skłonność do usprawiedliwiania zła, do manipulacji, do przemocy, tolerancja dla złych zachowań. Na szczęście jest to samo, niezawodne lekarstwo: ufna i mocna wiara w Boga, wierność zasadom Ewangelii i nabożeństwo do Matki Bożej. To lekarstwo ofiarował nam w Ślubach Jasnogórskich Prymas Tysiąclecia i przez cały pontyfikat tę samą terapię zalecał nam św. Jan Paweł II” – podkreślił homileta.

Mówiąc o zagrożeniach kaznodzieja przestrzegał przed wizją życia wolną od poświęcenia i ofiary. „Dzisiaj nieprzyjaciel Boga przychodzi do nas podstępnie, nie przez przemoc, ale pod pozorami dobra i postępu rozkłada nas od wewnątrz. W ten sposób wielu młodych ludzi traci sens życia, wiele rodzin jest skłóconych. Spodziewaliśmy się, że gdy przyjdzie wolność będzie lepiej. To lepiej nie obejdzie się bez trudu, bez ofiary, bez odnowienia sumienia, bez zrzucenia okowów grzechu. Dlatego patrzymy w niebo i prosimy o pomoc Pana Boga i wyniesioną do chwały Wniebowziętą, naszą Matkę i Królową, Maryję” – powiedział ks. Folcik.

Nabożeństwo było transmitowane przez Katolickie Radio Via. Retransmisja będzie w niedzielę, 9 sierpnia, o godz. 21.30. (tn)

Zdjęcia: T. Nowak

Udostępnij